Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codziennosc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codziennosc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Sami et Julie - czyli uczymy sie dalej.



No to skonczylismy nasze ksiazki do GS i poszlismy dalej...
Na poczatek poszly podreczniki z serii Sami et Julie.
I nagle sie okazalo, ze moje dziecko juz umie czytac po francusku. To znaczy nie radzi sobie jeszcze z sylabami i fonemami zlozonymi, ktorych wiele w jezyku francuskim ale proste teksty umie juz przeczytac.
No wiec siegnelam po dalsze pomoce:




 nadal seria Sami et Julie, ksiazeczki dla poczatkujacych czytelnikow. Ksiazek jest 3 poziomy: czerwone sa na poczatek CP, niebieskie na polrocze/drugi trymestr oraz zielone na koniec CP.

Na poczatek kupilismy te czerwone. Gdy juz je opanujemy kupimy nastepne (ksiazki sa dostepne na Amazonie)


Kazda ksiazka zaczyna sie od wprowadzenia z fonetyki.


Ma prosty tekst, trafiajacy do dziecka poniewaz bohaterami tez sa dzieci oraz kolorowe ilustracje przedstawiajace sytuacje z zycia bohaterow.





Gloski nieme (jak widac powyzej) sa zapisane na szaro, zeby dziecko nawet poznajac nowe slowa potrafilo je odczytac prawidlowo.





Na koniec jest seria pytan sprawdzajacych zrozumienie przeczytanego tekstu oraz pytania nawiazujace luzno do tekstu, mogace byc wyjsciem do rozmowy z dzieckiem.






niedziela, 31 stycznia 2016

FEVRIER LUTY FEBRUARY

Zaczynamy nowy miesiac.
Mielismy ostatnio troche przerwy poniewaz Mlody mial badania okulistyczne i przez cztery dni przed badaniami dostawal do oczu krople z atropina. A po badaniu zrenice nadal byly rozszerzone i znowu pare dni minelo nim wrocily do normy. Od piatku, chwala Bogu, synek ma juz okularki (ma astygmatyzm jak ja i wczesniej jego dziadek a moj tato) wiec wracamy do pracy.

Wiec nowy miesiac zaczynamy od kalendarza na ten miesiac
naklejek z nazwami miesiaca na lodowke
i numerkow do wyciecia

Nastepnie pare kolorowanek:

Fevrier (pdf do sciagniecia)

February

Luty (zeby sciagac kolekcje kolorowanek trzeba sie zarejestrowac)



Oraz jak zwykle pare cwiczen wprowadzajacych:








tu link
oraz drugie:
link





niedziela, 17 stycznia 2016

Sobota wieczor

Co obydwoje z Mlodym lubimy w nauczaniu domowym to ze nie zamyka sie ono w godzinach 8-16 od poniedzialku do piatku ale mozna sie uczyc kiedy sie chce i gdzie sie chce. Tutaj Mlody robi cwiczenia logopedyczne na stronie Mimowa w sobote wieczorem lezac pod kolderka na kanapie. Jaka szkola da nam taka opcje?

piątek, 15 stycznia 2016

Nowy miesiac - przy pracy.


Nowy miesiac zaczynamy od kolorowanki tematycznej (wpisuje w google nazwe miesiace + coloriage) oraz wyklejanki http://www.fiche-maternelle.com/Lecture.html

Affichage de la classe

U nas affichage de la classe jest na lodowce.

 Kazdy dzien zaczynamy od zmiany daty. Mlody wypisuje nowy "numer dnia" a potem czyta date po polsku, angielsku i francusku. Arabska mu darowalam, przynajmniej na razie.


Prowadzimy tez obserwacje pogody.

 No i pory roku i miesiace na kole sezonow.

Kolo zgapione z fiche-maternelle.com
Pogoda nie pamietam niestety skad.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Ciekawa jestem

Ciekawa jestem czy ktos nas w ogole czyta?
Tzn widze w statystykach ilosc wyswietlen ale jakos nie mam zadnych komentarzy zwrotnych  wiec tak naprawde to chyba pisze sobie a muzom...
Ale niewazne, nie zalozylam tego bloga dla slawy :P
Chce sie w nim dzielic naszymi doswiadczeniami zwiazanym z nauka w domu.Jesli pojawiaja sie na blogu osoby doswiadczone w tej kwestii to zapraszam do wymiany zdan.

środa, 6 stycznia 2016

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Pierwszy dzien

Pierwszy dzien juz oficjalnego homeschoolingu wlasnie za nami alhamdoulillah!

Zrobilismy wszystko co planowalismy: lekcje po francusku online (Langage, Lecture oraz Sons et Graphies), cwiczenia do lekcji, nauczylismy sie comptine (krotkiej piosenki z gloskami t i d ) przypisanej do tego dnia, zrobilismy pare fiszek do Le Bonnet Rouge, ksiazki ktora wlasnie po raz enty juz czytamy, porcje cwiczen z polskiego, dwie strony kaligrafii (literka O oraz cyfry 0 i 1), skuchalismy audiobookow po francusku, zrobilismy dzisiejszy program w discovery K12, bawilismy sie, rysowalismy i cwiczylismy (zrobilam w domu tor przeszkod), razem zrobilismy obiad i podwieczorek oraz spedzilismy godzine na dworze (w planie byl plac zabaw ale ze bylo pusto to glownie jezdzilismy na hulajnogach).
Nasz plan dnia zrobilam wg tego jak wygladal dzien w szkole Mlodego, wiec np po obiedzie mial godzine wolnej zabawy a zajecia skonczylismy rowno o 16:30 tak, jak koncza sie w szkole. Po powrocie z hulajnogi i zjedzeniu podwieczorku zostawilam Mlodemu wolna reke co dalej chce robic i okazalo sie, ze chcial drugi raz przesluchac nagrania z dzisiejszych lekcji w K12 a potem zaczal sie bawic sam: przebral za Ironmana, skakal i biegal po mieszkaniu ratujac swiat ;) A teraz zamiast szykowac sie do spania tworzy jakas nowa ksiazke: podobno cwiczenia dla mnie na podstawie Le Bonnet Rouge.

Kulkowaty malzonek obawial sie reakcji ze strony szkoly na nasz list o rezygnacji i przejscie na homeschooling ale jak zadzwonil do dyrektora okazalo sie, ze sam nasz dyr uwaza, ze dla Mlodego tak moze byc lepiej biorac pod uwage ze uczy sie tez po polsku i angielsku. Oraz powiedzial podobno, ze wiele osob wybiera ten sposob edukacji dzieci i jest to coraz bardziej popularne we Francji.